Jesteśmy małżeństwem, mamy dwie córki i jeden wspólny budżet. Ten serwis to nasz rodzinny projekt — piszemy o pieniądzach tak, jak naprawdę o nich rozmawiamy między sobą: spokojnie i konkretnie.
Dlaczego to robimy?
Bo w polskim internecie o finansach najgłośniej krzyczy krypto i szybkie bogacenie się, a brakuje zwykłego środka: poduszki bezpieczeństwa, budżetu, który się nie rozpada, i prostego planu na emeryturę.
Jak podchodzimy do pieniędzy?
Wolimy dane od obietnic — tanie ETF-y zamiast drogich funduszy i decyzje podejmowane z myślą o dekadach, nie o jednej sesji. Nie doradzamy: tłumaczymy mechanizmy i pokazujemy opcje, a decyzje zawsze zostają po twojej stronie.
Sami uczymy się po drodze — także tego, jak rozmawiać o pieniądzach z własnymi córkami.
— Iga i Piotrek